Sierpień ma wśród psiarzy specjalny status. Nieoficjalnie mówi się o nim „miesiąc psa", a jego zwieńczeniem jest 26 sierpnia, czyli Międzynarodowy Dzień Psa. W Polsce swoje rodzime święto czworonogi mają już 1 lipca, więc tak naprawdę wypada świętować dwa razy. Tyle że koniec lata to dla psa nie tylko okazja do dodatkowego smakołyka — to także moment, w którym warto przyjrzeć się kilku sprawom zdrowotnym i codziennym nawykom. Poniżej zebrane najważniejsze z nich.
Upały nie odpuszczają — woda i cień to podstawa
Końcówka sierpnia potrafi jeszcze zaskoczyć temperaturą. Pies reguluje ciepło zupełnie inaczej niż człowiek: nie poci się przez skórę, tylko zieje, a to znacznie mniej wydajny system. Dlatego miska ze świeżą wodą powinna stać w kilku miejscach — w domu, na balkonie, w ogrodzie. Na spacer w cieplejsze dni dobrze zabierać butelkę i składaną miskę podróżną.
Jest też temat rozgrzanych chodników. Asfalt nagrzany do pięćdziesięciu stopni parzy opuszki łap, a pies rzadko da po sobie poznać dyskomfort od razu. Prosty test: przyłożyć wewnętrzną stronę dłoni do nawierzchni na pięć sekund. Jeśli parzy — spacer lepiej przełożyć na wczesny ranek albo wieczór, ewentualnie wybrać trasę po trawie.
Ruch, węszenie i zabawa — tego pies potrzebuje najbardziej
Zmęczony pies to szczęśliwy pies, ale zmęczenie nie musi oznaczać kilometrów biegu. Dziesięć minut intensywnego węszenia daje psu porównywalne zmęczenie co długi trucht. Sprawdza się rozsypanie suchej karmy w trawie, chowanie smakołyków po mieszkaniu albo mata węchowa. Do tego dochodzą klasyki: szarpak, piłka, przeciąganie. Zabawki nie muszą być drogie — ważniejsze, żeby były dopasowane do rozmiaru psa i wytrzymałe.
Przy okazji psiego święta sieci handlowe przygotowują zresztą sporo obniżek na karmy, przysmaki i akcesoria — kto planuje większe zakupy dla pupila, może sprawdź aktualne promocje i zaplanować je właśnie na ostatni tydzień sierpnia.
Żywienie po wakacjach — wróć do rutyny
Wakacyjne wyjazdy często rozregulowują psi jadłospis. Resztki z grilla, przekąski od gości, zmiana karmy w podróży — to wszystko potrafi odbić się na trawieniu. Wrzesień to dobry moment, żeby wrócić do stałych pór karmienia i jednej, sprawdzonej karmy. Przy zmianie karmy na nową obowiązuje zasada stopniowania: przez mniej więcej tydzień miesza się starą z nową, zwiększając udział nowej porcjami.
Warto też zerknąć na sylwetkę psa po lecie. Żebra powinny być wyczuwalne pod dłonią bez naciskania, a talia widoczna z góry. Jeśli pies „zaokrąglił się" przez wakacyjne dokarmianie, lepiej skorygować porcje teraz niż zimą, gdy ruchu naturalnie będzie mniej.
Drobne rytuały, które robią różnicę
Końcówka lata to również czas na przegląd podstaw: sprawdzenie obroży i adresówki, kontrolę sierści po sezonie kleszczy, umówienie zaległego szczepienia. Nic spektakularnego, a właśnie te drobiazgi decydują o spokojnej jesieni. A samo psie święto? Najlepiej uczcić je tym, co pies kocha najbardziej — dłuższym spacerem w nowym miejscu, wspólną zabawą i chwilą uwagi tylko dla niego. Prezenty są miłym dodatkiem, ale to obecność opiekuna jest dla psa najważniejsza.









